Dzisiaj jest piękna słoneczna pogoda,więc sporo osób zebrało się na naszym Rynku, a tam frajda dla mieszkańców. Zlot motocyklistów ...na swoich sokołach(bryczek), jak to określił mój wnuczek. Dla upamiętnienia tych bryczek i ja też zrobiłam kilka zdjeć. Jakby nie patrzał ...było to inne widowisko dla mieszkańcow naszego miasteczka. Sporo motocyklistów przyjechało z różnych zakątków kraju ..Gdańsk, Bełchatów.. a ja myślałam ,że znajomy ze Słupska też przyjedzie ..ale nie spotkałam go ...Ale nic się nie stało, a zaskoczyła mnie moja sąsiadeczka tleniona blądyneczka,bo właśnie ona... uczestniczyła ze znajomym na jego sokole.. w zlocie .Narobili hałasu, "smrodu", dymu,spalili trochę opon ,ślady na jezdni pozostawili(teraz będziemy czekać na deszcz by te uszkodzenia ulicy, asfaltu zmył)i pojechali na swoich sokołach dalej..A my z uwiecznionymi fotkami wróciliśmy do domów. Dzisiaj czeka nas jeszcze jedna atrakcja ... pokaz kaskaderski, ale czy pójde to nie jestem jeszcze zdecydowana ..bo to 4 km za miastem ,a wieczorem to już chyba nie będę miała ochoty tam iść..piata klasa po poboczu.. ha ha ..
