Tak jak wyżej napisałam ....przeżycie to związane jest z pójściem syna..., a mojego pierwszego wnuka... do pierwszej klasy. My jako dorośli, nie mogliśmy się już doczekać wstania z łóżka ..przed godziną 7.30 wszyscy byli już na nogach ..nawet wnuczek już wstał i po cichu chodził ... między łazienką ,pokojem a kuchnią... Jest trochę marudny przy śniadaniu ..więc córka mu zapowiedziała ,że ma 10 minut na zjedzenie śniadania dzisiaj..a jak nie będzie chciał wstawać w inne dni ..to zjedzenie śniadania będzie skracane ...Po śniadaniu i rannej toalecie ..wnuczek wskakiwał w odświętny ubiór..gajerek, krawacik ..no i jak przystoi na pierwszaka stał już ubrany zwarty przy drzwiach by iść do szkoły. Oczywiście rodzice bacznie z nim szli na rozpoczęcie roku szkolnego ...trochę zadumani.... a jednak szczęśliwi,że mają już takiego syna . Wiadomo.że nauczanie wiąże się z pewnymi wyrzeczeniami , obowiązkami ..ale to nie oni jako pierwsi i czy ostatni rodzice zaprowadzającymi dziecko na rozpoczęcie roku. A babcia ucałowała wnuka i życzyła mu wielu osiągnięć w szkole wg. swego zainteresowania.Rodzice dumnie poszli mając aparat w ręku by upamiętnić i utrwalić wejście syna w życie szkolne, w nowe społeczeństwo...Babcia teraz czeka na zdjęcia , by je obejrzeć no i na wnuka, z jakim to przeżyciem wróci do domu...
W trakcie mojego pisania wszyscy wrócili już do domu ..oczywiście z planem lekcji na jutro, cała impreza trwała 1 h. ..a babcia ma nowy obowiązek ??? zaprowadzać i odbierać wnuka ze szkoły., wcześniejsze wstawanie..ale to wszystko dla zdrowia !!!!
Jego wrażenia to .. chyba będzie fajnie , są koledzy i koleżanki z mojej grupy z przedszkola..Babciu już tworzy się" nasza paczka znajomych "Siedzę w ławce z kolegą z przedszkola.... z Kubą K.
Jest nas 24 pierwszoklasistów, i wszyscy ubrani byli na "galowo i odświętnie"Babciu teraz zobacz zdjęcia z rozpoczęcia roku szkolnego... przejrzałam, zobaczyłam, pozostało je jedynie przenieść do folderu moje obrazy..
