Byłam, odwiedziłam , potrzymalam na rękach malutka kruszynkę..z dłuższymi czarnymi włoskami i niebieskimi oczkami. Babcia ma teraz dwie wnuczki i jednego wnuka..Nalezy powiedzieć (napisać) ,że jestem szczęśliwą babcią, chociaż niektórzy twierdzą,że będę się musiala za portfel trzymać.Nie przeczę wcale, że odczasu do czasu coś wnukom się kupi, ale wszystko w granicach rozsądku,by za mocno nie rozpiestrzać wnucząt...ale babcie i dziadkowie są po to by wnuczęta swoje rozpieszczali, a rodzice wychowywali.Jak się Kocha to wszystko idzie i można znieść i wytrzymać. Patrycja, nardzo się cieszy, że nie jest już sama tylko ma małutką siostrzyczkę , która tez by chciała już karmić ..dac jej czekoladkę i biszkopta do spróbowania.Będąc dzisiaj ..zaraz tatusiowi powiedziała chodź do kuchni i babci zrobimy kawę, bo coś do niej przyniosła..a co mogłam przynieś..przecież dzisiaj mamy tłusty czwartek, jak to powiedział Bartek..Posiedzialam u dzieci i wnucząt, w domu bym się nudziła, a tak to trochę się rozerwię od zycia codziennego. Trochę fotek żeśmy malutkiej zrobili, tylko przy kapaniu to płacze... jak to malutkie dzieciątko, będzie czas ,że i do wody się przyzwyczai.
Pamiętam swoje dzieci ..one też płakały przy kąpaniu, a potem to z wody wyjść nie chciały ..jak podrosły.Zrobiło się już ciemno i czas było iść do domu. Jutro też mamy dzień i zobaczymy jak on nam minie . Poranek daje nam szansę po to by powiedzieć,że TO BYŁ UDANY DZIEŃ...
