Świat jest piękny... pachnie kwiatami i pomarańczą. A na drzewach rosną serdelki z czekolady. W rzeczkach płyną strumienie kawki razem z mleczkiem. Jedzonko zjawia się jak dobry duch w takiej postaci w jakiej zamarzę... Na talerzykach ze srebra i złotej pajęczynki. Nimfy bose przynoszą do mnie ciekawostki wiosennego świata. Małe żuczki o stalowych pancerzykach błyszczących jak granatowa noc, wiewiórki mówiące ludzkim szeptem, śmiejące się krasnale z rozczochranym włosami. Ludzie cały czas się uśmiechają i kłaniają mi nisko szepcząc: kochamy Cię ... kochamy... Góry są z przepysznych piernikowych ciasteczek z marcepanem w miejscu gdzie normalnie powinien być śnieg. Zwierzęta chodzą na paluszkach kiedy śpię i bawią się wesoło ze mną kiedy mam ochotę się bawić. Kołderka spada z nieba codziennie nowiutka i pachnąca świeżym praniem prosto na mnie i od razu mnie przykrywa. Za chwilę zjawia się Dobra Wróżka i całuje w czółko na dobranoc... W nocy śnią mi się same bezpieczne i piękne rzeczy. Po obudzeniu stoi już przed łóżeczkiem pachnące śniadanko z dymiącym kubeczkiem kakao ze świeżutkimi bułeczkami. Święty Mikołaj od razu pyta się mnie - czy nie chciałbym przypadkiem dostać wcześniej prezentów. Nie ma sensu czekać do Bożego Narodzenia. Oczywiście ja chcę - więc grzebię w wielkim worku z najróżniejszymi prezentami i wybieram... wybieram... wybieram...
Kiedy już wybiorę wiatr unosi mnie na poduszkach obłoków ponad zieloną trawą na kołyszący spacer. Widzę z góry malutki świat - rozsłoneczniony światłem ciepłym i nadającym życiu sens. Zapewne usypiam od kołyszących ruchów wiatru. Jak milutko jest spać w bezpiecznych objęciach obłoków na cieplutkim słonku...Ach... leżeć na słonku i wygrzewać ciałko ... albo w kwiatach które odurzająco pachną ... albo w cieniu wielkich drzew pod którymi sennie brzęczą owady... Na pewno gdzieś jest taki świat - tylko trzeba poszukać.
Posts: 9
Comments: 14
Po polach przechadzał się Bóg. Był stary, ale wyprostowany jak sosna... z głową uniesioną i wzrokiem wpatrzonym przed siebie... pogodny... wstałem z gęstej trawy... teraz mnie było widać. Bóg przystanął lekko zaskoczony... - Ty ...?. Kiwnąłem niemo głową.

Bardzo pieknie ,slodko i bajkowo....ale czy naprawde chcielibysmy zyc w takim swiecie?
Mogloby sie stac nudno i monotonnie.....i bylibysmy rozczarowani.....
W zyciu trzeba poszukiwac.....poznawac....ale czy takiego zycia?
Nie - nie takiego czy innego życia... wokół nas. Ale może warto znależć je w sobie ???? Na kilka chwil... Czy lepiej nie spotakć się z nim wcale ????
takie wizje dnia codziennego to chyba są jedynie po "złotym strzale".... inaczej to jest nierealne ;))
wiesz ogniku... wystarczy się zakochać, być szczęśliwym, mieć czyste serce, a żadne dragi nie są potrzebne, by tak właśnie widzieć świat:)